Odpowiadam biskupom na ich list o gender: „Modlimy się o siłę w wojnie którą prowadzicie!”

Drodzy Księża Biskupi,

Właśnie przeczytałem Wasz list z dalekiego Episkopatu, za który bardzo Wam dziękuję. Macie tam dużo problemów, wielu wrogów, doszły mnie również słuchy, że przygotowujecie się na akcję masowych aresztowań. Bardzo się za Was modlimy. Pozwólcie więc na garść słów otuchy w tym trudnym dla Was czasie.

U nas – wiernych Kościoła, którego jesteście pasterzami – jakby trochę lepiej, jakby radośniej i bez takich opresji jak u Was. My tu czekamy właśnie na przyjście Zbawiciela. Mamy Adwent, „czas radosnych oczekiwań”. Na pewno pamiętacie jeszcze, mimo wojen które toczycie, na czym polega Adwent.

Zatem chodzimy na roraty, modlimy się, bierzemy udział w rekolekcjach. Część naszych księży przygotowała fantastyczną akcję na twitterze pod nazwą #budzik, która polega na pisaniu o Bogu, na zupełnie świeckim portalu społecznościowym – dacie wiarę!?

Nie toczymy wojen, więc spokojnie mogliśmy wziąć również udział we Mszy Świętej robionej przez chłopaków ze wspólnoty Banita i ich duchowego kierownika – jezuitę Grześka Kramera. Po mszy – wyobraźcie sobie – przeszliśmy po krakowskim rynku z Najświętszym Sakramentem!

W tym całym zamieszaniu i w otoczeniu przedświątecznych przygotowań pokazaliśmy światu Jezusa Chrystusa.

Podobnych inicjatyw jest wiele. Nie chcę wam jednak zawracać głowy tymi błahymi (w porównaniu do waszych problemów) sprawami. Generalnie dużo rzeczy robimy wspólnie – oczywiście – w ciągłej łączności z Wami, pamiętając o problemach o których tak często do nas piszecie w swoich listach.

Mamy też nowego papieża. Franciszek, jak mówią o nim media – zmienia oblicze Kościoła. Wydał niedawno swoją pierwszą, autorską adhortację Evangelii Gaudium.

Napisaliście w swoim liście, żeby księża przeczytali go w ostatnią niedzielę 2013 roku. Kapłani – jak wiem z doświadczenia – zrobią to w czasie przeznaczonym na homilię.

Nie bez powodu wspomniałem tu papieża Franciszka i jego adhortację. Wyobraźcie sobie, że papież wypisał w niej kilka punktów, które jego zdaniem należy spełnić, żeby głosić dobre kazania. Załączam Wam te punkty, które już wcześniej zauważył Piotrek Żyłka z Deonu. Może akurat znajdziecie chwilę, by je przejrzeć.

  • Homilia jest punktem porównania w ocenie bliskości i zdolności spotkania pasterza ze swoim ludem. Wiemy bowiem, że wierni przywiązują do niej wielką wagę. Oni zaś, podobnie jak sami wyświęceni szafarze, wielokrotnie cierpią, jedni przy słuchaniu, drudzy przy głoszeniu słowa. To smutne, że tak jest.
  • Homilia nie może być rozrywkowym spektaklem, nie odpowiada logice przekazów medialnych, ale powinna wzbudzić zapał i nadać sens celebracji. Stanowi ona szczególny rodzaj, ponieważ chodzi o przepowiadanie słowa w ramach celebracji liturgicznej. Stąd powinna być krótka i powinna unikać sprawiania wrażenia, że jest jakąś konferencją lub lekcją.
  • Przygotowanie przepowiadania słowa jest zadaniem tak ważnym, że należy poświęcić dłuższy czas na studium, modlitwę, refleksję i duszpasterską kreatywność.
  • Niektórzy proboszczowie często utrzymują, że nie jest to możliwe z powodu tak licznych obowiązków, które muszą spełniać. Jednakże ośmielam się prosić, aby w każdym tygodniu poświęcić temu zadaniu wystarczająco długi czas osobisty i wspólnotowy, nawet gdyby trzeba było przeznaczyć mniej czasu na inne zadania, nawet ważne.
  • Kaznodzieja powinien także słuchać ludu, aby odkryć to, co wierni potrzebują usłyszeć. Kaznodzieja jest człowiekiem kontemplującym Słowo, a także kontemplującym lud.
  • Kaznodzieja, który się nie przygotowuje, nie jest «duchowy», jest nieuczciwy i nieodpowiedzialny wobec otrzymanych darów.

Piszecie w swoim liście, że wojna którą toczycie ze znienawidzoną „ideologią gender”, jest waszą walką o rodzinę.

Chcemy Wam szczerze za to podziękować i zapewnić jednocześnie, że nikt z nas „nie zamierza zmieniać płci”.

Jak się mają nasze rodziny? Większość wzięła kredyty. Dużo rodzi się dzieci. Ostatnio w „Tygodniku Powszechnym”, Michał Olszewski, pisał że wcale nie jest tak źle: „Mam fantastyczną rodzinę, jeździmy starym samochodem, dzieci chodzą do państwowych szkół i przedszkoli, spłacamy kredyt, co miesiąc uprawiamy ekwilibrystykę finansową, żeby domowy budżet wyszedł na zero”.

Takie nasze małe troski i zmartwienia. Wspomniany już papież wysłał też do nas kilka pytań i prosi o zabranie głosu w sprawie rodzinnych problemów. Jeśli dobrze pamiętam nie wspomina w tych pytaniach o Waszym utrapieniu – czyli „ideologii gender”.

Wracając jeszcze do rodziny Michała, wydaje mi się, że ona wcale nie jest wyjątkowa – podobnych rodzin jest u nas wiele.

Co się zaś tyczy gender – owszem słyszeliśmy już o tym, ale trzymamy się mocno. Wiemy, że prawo naturalne dane od Boga jest niezbywalne. Wierzymy w Boga. Wierzymy, że to co On stworzył jest tak silne, że żadne „ideologie” nie mają na to większego wpływu.

Pozwolicie, że będę już kończył.

Tak prawdę mówiąc, mimo że wierzymy w Was i jesteśmy z Wami pamięcią, ostygł jakby nasz zapał. Czytamy te Wasze listy napełnieni smutkiem i powoli mamy już tego dość.

Dlatego też proponujemy księżom, by jednak nie czytali waszego listu w ostatnią niedzielę tego roku. Chcemy w tym dniu posłuchać o Zbawicielu, Bogu i Ewangelii.

Chcemy pokrzepienia serc i obudzenia ewangelicznego zapału.

Pamiętajcie jednak, że ciągle się za Was mocno modlimy i czekamy na list nie tylko o waszych wojnach, ale też radościach. Radościach Ewangelii!

Z Panem Bogiem,

Błażej Strzelczyk.

622 Komentarze

  1. gdyby Książęta KK nie zaczęli o tym pieprzyć przy każdej okazji to pewnie nie zwróciłbym na to słowo GENDER uwagi , a tym bardziej przeczytał w słowniku.ł

  2. Może masz depresję? jesteś w opozycji do wszystkiego. Żaden ksiądz nie jest w stanie pozbawić mnie wiary. Widocznie twoja wiara była lichutka. Jestem młody i utożsamiam się z moją parafią. nie wstydzę się za księży – wręcz odwrotnie.

  3. Niestety, wbrew modlitwom autora niniejszego bloga nie obeszło się bez odczytania wspomnianego listu na niedzielnej mszy świętej. Ale „zabawny” był wstęp księdza celebransa uczyniony do tego listu. Wspomniał, iż w mediach okrzyknięto go „kontrowersyjnym”, wspomniał o haniebnym komentarzu Błażeja Strzelczyka, jak również przypomniał, że inaczej niż ma to miejsce u Protestantów, w Kościele Rzymsko-katolickim to Biskupi grają „pierwsze skrzypce” a nie lud boży…
    Ja po wysłuchaniu listu poczułem się siłą odłączony od trwania we wspólnocie z Biskupami. I do końca mszy, jak i teraz nasuwa mi się pytanie – purpuraci, skąd wy się wzięliście? I kto pozwolił wam nazywać się następcami Apostołów? Trudno mi wyobrazić sobie cokolwiek czego jeszcze nie uczyniliście aby odłączyć błądzącego grzesznika (tak to ja) od Wspólnoty Kościoła.

  4. Racja, a każdy chce być „trendy”, że niby postępowy i niczego się nie boi. ludzie nawet nie wiedzą co to jest gender a się wypowiadają. Dziękuję biskupom za ten list. I tak był za łagodny!!!!!!

  5. Właśnie wróciłam ze mszy św. z córką już dorosłą, kończącą studia. Jest niedziela, 29. grudnia, a tu co w kościele – „ideologia gender”.
    Właśnie „gender” wymawiana, a nie „dżender”, jak ma być poprawnie. Przepraszam, szlak chciał mnie trafić, obie z córką miałyśmy zamiar wyjść z kościoła. Było mi wstyd, nie, nie za biskupów, bo na temat ich poziomu intelektualnego mam już swoje zdanie, ale było mi wstyd za kapłana, za naszego ks. proboszcza, który te bzdury zdecydował się przeczytać.

    • Mi zaś i pewnie wielu innym wstyd za takie bzdury, które Szanowna Pani teraz pisze. Jak można mówić o niskim poziomie intelektualnym biskupów, czy dzisiejszego listu? Uczciwości ludzie, choć trochę. Jak nie moralnej to intelektualnej.

  6. kolego – jeśli nie podoba się tobie w społeczności katolickiej , nikt nie zatrzymuje na siłę. Ze swoim długim życiowym doświadczeniem poklepujesz po plecach biskupów i radzisz im żeby zmienili zabawki bo mogą się skaleczyć. Brzmi to kiepsko. Należę do tych , którzy chcą słuchać np o gender i nie tylko. Pozdrawiam

  7. Według mnie Pan Błażej chciał błysnąć w tysm temacie bo się pojawił a po to jest by komentować!
    Problem jest i to rzeczywiście skoro jest tak wielu oburzonych listem – homilią biskupów. Brak reakcji a nawet „wojny” pozwoli na zaakceptowanie tego co się dzieje w sferze płci i dziwactwa garstki ludzi. Bo tylko ta gar stka ma z tym problem. My normalni nie….

  8. Panie Blazeju, dedykuje Panu mysl, ktora gdzies kiedys przeczytalam: ‚Zlo wydarza sie dlatego, bo zbyt wiele dobrych ludzi nie robi nic, by sie mu przeciwstawic.’
    Faszyzm, komunizm i inne ideologie zawlaszczaly rzeczywistosc dlatego, bo na poczatku nikt nie bral ich powaznie. Kiedy przybieraly na sile i obnazaly swoje prawdziwe oblicze, wielu balo sie im sprzeciwiac, bo grozilo to represjami, ze smiercia wlacznie.
    Pana zaciszna, radosna planeta, gdzie zycie plynie spokojnie pod duchowa opieka ksiedza Kramera znajdzie swoja nisze w cywilizacji, ktora promuje gender. Tak, jak znalazlo ja wczesniej wielu ksiezy i katolikow, ktorzy wspolpracowali z komunizmem. Cena za to bedzie jednak sprzedanie Chrystusa za garsc srebrnikow.

    • Mysli pani bardzo steoretypowo.Proszę sobie wyobrazić mocno wierzacą, praktykującą katolicką rodzine, z czwórką dzieci, wychowywanych w identycznych warunkach i jedno z tych dzieci okazuje się homoseksualistą, jak się ma tu powolywanie się na faszyzm,komunizm? To dziecko jest dalej dobrym, praktykującym katolikiem. Gdzie i co jest tym „złem”?

  9. Albo ludzie by tylko wiedzieli to co im próbują wmówić media najczęściej lewicowe a najgorsze TVN
    Pozdrawiam!

  10. Widzę, że „prawdziwi katolicy” jak zwykle, piszą nie za pomocą atramentu a żółci.
    Przestańcie w końcu prześladować nas swoimi fanaberiami i pozwólcie cieszyć się nam tym co zapewnia nam konstytucja (która ostatnimi czasy jest bardzo mocno przez was marginalizowana).

    A dla Pana Błażeja gratulacje. Katolik z mózgiem. Ma swoją wiarę ale potrafi patrzeć dalej i widzieć więcej niż własny folwark.

    • Według ciebie ma mózg, bo pisze przeciwko Biskupom! Świetna wiara, którą się zdradza! Ale przecież klaszczą ci, którzy chcą pedalstwa i zboczeń!

  11. A Ty sam jesteś bez najmniejszej zmazy ….. dam ci dobrą radę zanim zaczniesz kogoś krytykować popatrz na swoje zachowania ….
    Pozdrawiam!

  12. Ale będą to widzieć Twoje dzieci i wnuków i to powinno Cię martwić. Może lepiej przygotuj je do tego gdyby niestety nastały takie czasy……

  13. Panie Błażeju,

    przeczytałem Pana wpis przed świętami i w pierwszym momencie podzielałem Pana zadanie -> mimo, że nie czytałem listu to pomyślałem „znów nudny przekaz od Panów nie mających nic wspólnego z rzeczywistością”. Zdecydowałem jednak, że nie będę sam czytał listu tylko poczekam aby usłyszeć go w Kościele.
    Doskonale pasuję to obrazu młodego Polaka, który przedstawił Pan w swoim poście. Codziennie gonię za „marchewką” aby (prywatnie) utrzymać rodzinę, (zawodowo) osiągnąć sukces i (codziennie) staram się jak mogę żyć wg nauki Jezusa Chrystusa.
    Po odsłuchaniu listu podczas dzisiejszej Mszy uważam, że lepszego listu od Biskupów nigdy wcześniej nie słyszałem. Dziś w dniu Świętej Rodziny usłyszałem delikatny i rzeczowy przekaz o podstawie społeczeństwa = rodzinie. Usłyszałem prośbę o zdrowy rozsądek i troskę o CZŁOWIEKA. Nikt nikogo nie oskarżał, nie oceniał.
    Pisał Pan, że chce usłyszeć o Zbawicielu, Bogu i Ewangelii -> myślę, że usłyszał Pan po tym podczas dzisiejszego czytania (http://mateusz.pl/czytania/2013/20131229.htm). Zresztą w każdą niedzielę słyszę o Zbawicielu, Bogu i Ewangelii.

    Przeczytałem także kilka komentarzy i próbuję je zrozumieć, Głównym zarzutem piszących jest oderwanie myślenia Biskupów od problemów dzisiejszej rodziny. Nie wiem w jaki sposób gender ma pomóc w rozwiązaniu tych problemów.

    Przez cały rok podczas Mszy słyszymy słowo Boże -> Jezus do nas mówi jak żyć aby być dobrym człowiekiem. W 2013 roku były 52 niedziele i podczas każdej słyszałem przekaz o miłości i wskazówki Jezusa jak dobrze żyć. Jeżeli z tych 52 niedziel usłyszeliście tylko tą dzisiejszą to na 2014 rok życzę Wam wszystkim lepszego słuchu i skupienia podczas czytań i kazań ponieważ nie usłyszeliście jeszcze głosu Jezusa Chrystusa.

    Pozdrawiam z Poznania
    Marcin.

  14. Coś mi się wydaje, że ten list Episkopatu będziemy jeszcze niestety długo pamiętali. W przeciwieństwie do Autora bloga mam wrażenie, że obsesja walki nie jest jedynym problemem naszych Pasterzy. Boli ich niewiedza i omnipotencja. Mam też wrażenie, że w KK seksualność została wyniesiona na piedestał. Im bardziej duchowni próbują tłumić swoje potrzeby (od wieków), to robią to nie tylko u siebie (albo – zamiast u siebie) ale i u wiernych (i nie-wiernych). Być może stąd problem z pedofilią (niestety jest i nie udajmy, że go nie ma), ale także z posiadaniem kochanek i z czynnym homoseksualizmem. Wszyscy jesteśmy grzeszni i powinniśmy się nieustannie nawracać. To wiemy od dawna tzn. od św. Pawła. Potrzeba gruntownej zmiany czy reformy dotyczy jednak przede wszystkim „kościoła hierarchicznego”. Wydaje mi się, że w nauczaniu Kościoła coraz więcej jest tego co „ludzkie”, a nie tego czego faktycznie chce od nas Bóg.

  15. Kredyty to naprawdę nie jest problem bardziej ważki niż problem osłabienia wartości rodzinnych we współczesnym świecie. Ten drugi problem też istnieje, choć nie wiem, czy akurat gender jest najważniejszą przyczyną tego osłabienia. Sądzę jednak, że warto o tej ideologii mówić, bo wiedza jest zawsze lepsza od niewiedzy.
    Co do samego listu biskupów – mam mieszane uczucia. Zabrakło mi argumentów pozytywnych, akcentujących wartości tradycyjnej rodziny. Jednak jeśli mam wybierać między operującym ogólnikami i negatywnymi argumentami, ale jednak mówiącym o rzeczywistym problemie listem biskupów a efektownym, nakłaniającym do radości, ale problemu unikającym listem pana Błażeja – wybieram ten pierwszy.

  16. Zapomniał Pan jeszcze dodać, że Papież Franciszek nawoływał również do właściwej proporcji pomiędzy głoszeniem Ewangelii a odniesieniem do współczesnego życia społeczno-politycznego, wskazując że kapłani mają za zadanie przede wszystkim głosić właśnie Ewangelię, co zbyt często schodzi na dalszy plan.

    Druga sprawa – zaczynam odnosić wrażenie, że walka z tą wymyśloną ideologią ma konkretny cel i nie chodzi tu wyłącznie o przykrycie błędów wewnątrz kościoła, takich jak pedofilia, ani tym bardziej o ocalenie naiwnych owieczek. Myślę, że hierarchowie chcą się postawić w sytuacji tych biednych, nieszczęśliwych zaatakowanych przez wszystkich, jak kiedyś Chrystus był atakowany i nierozumiany, a wreszcie ukrzyżowany przez własny lud. Gender to idealne narzędzie – wiadomo, że rzucą się media i rozdmuchają sprawę, że zaczną się nieprzychylne komentarze pod adresem kościoła. Kogo bowiem może drażnić stanowisko kościoła w tej sprawie? Ano tylko przeciwników – ludzi bądź niewierzących bądź krytycznych względem samej instytucji kościoła. Jaki miałoby sens ostrzeganie przed tym rzekomym niebezpieczeństwem ludzi, którzy ślepo wierzą we wszystko co mówią kapłani i wychowują dzieci oraz prowadzą samych siebie wyłącznie w myśl Dekalogu, bez oglądania się na żadne świeckie prawa, ideologie, pokusy itd? To słowa wpadające w próżnię. Dlatego musiały być wystarczająco kontrowersyjne, żeby zwabić sępy, które rzucą się na biedny kościół w agonii, żeby tym silniej (i hojniej) wierni chcieli go ratować…

  17. Uważam, że ksiądz mógł nie czytać tego, nie było obowiązku, był wybór. Dlatego napisałem bezpośrednio do parafii (Franciszkanie w Kielcach):

    Szczęść Boże.
    Mieszkam w Katowicach, niemniej zdarza mi się uczestniczyć we Mszach Świętych, kiedy jestem u rodziny w Kielcach. Udaję się wtedy przeważnie do Waszej Parafii, bo msze są ciekawsze niż w parafii do której przynależy rodzina od strony żony.
    W niedzielę zrozumiałem, że list który został odczytany w czasie mszy o godzinie 10.30 (msza podobno dla dzieci), został niejako narzucony przez biskupa do odczytania. Szczerze powiedziawszy z trudem usiedziałem w ławce, jedynym powodem dlaczego nie wyszedłem z ławki był fakt, że byłem z 3 synami, żoną i teściową i nie chciałem, żeby teściowa dostała zawału jak robię raban w Kościele, a dzieci, żeby nie przestały chodzić do Kościoła, aczkolwiek nie wiem czy to ma większy sens, jak zamiast Duszpasterstwem zaczną Franciszkanie zajmować się problemami mediów, polityków i piarowców, bo na pewno ten list nie dotyczył mojej rodziny.
    W Tygodniku Powszechnym przeczytałem, że list NIE został przesłany jako obwiązujący, ks. bp Wiesław Mering (nie znam, ale chyba jedyny myślący) nie zaleca lektury jako obowiązkowej.
    Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego mając wybór, na mszy dla dzieci używa się słów: pedofilia, pornografia itp., dlaczego mam tłumaczyć sens tych słów 6 i 3latkowi, zakładając, że chcę aby zrozumiały treść przekazu z Mszy dla dzieci.
    Sytuacja jest niezdrowa (chora), jak się czyta takie pierdoły to trzeba brać pod uwagę możliwości intelektualne audytorium, czyli dzieci od 3 od 15 roku życia które są na „swojej” mszy.
    Pomijam fakt, że jako osoba dorosła problem widzę inaczej i nijak zdanie biskupów mnie nie przekona, bo w tematyce pedofili przemocy itp. autorytety to żadne. Jakby wypowiadali się o naukach Chrystusa to co innego, a tak przekraczają swoje kompetencje.
    To, że w Kościele występuje problem nadużyć seksualnych jak w każdej innej grupie zawodowej nie czyni z Kościoła autorytetu do wypowiadania się w tej sprawie.
    Tłumaczenie się, że problem jest nie tylko w Kościele jest słaby, bo mamy 3 grupy zawodowe którym oddajemy dzieci w opiekę w zaufaniu:
    -nauczyciele
    -księża
    -lekarze
    z tych trzech grup najbardziej moralizują księża i te 3 grupy zawsze będą na świeczniku jak wyrządzą krzywdę dziecku to oczywiste.

    Najpierw trzeba uderzyć się w pierś a potem pouczać innych. Jeżeli będąc nie fair w stosunku do młodszych można zrobić ” karierę” w strukturach Kościoła to nie można liczyć na zaufanie w tej materii, trzeba zrobić krok do tyłu i zająć się Duszpasterstwem, a wtedy my sami wierni zapytamy co nasz Duszpasterz sądzi o gender czy o czymkolwiek innym i będzie to pytanie wynikało z autorytetu jakim ta osoba się cieszy, Kościół nie może i nie da rady narzucić swojego zdania, nie może skutecznie założyć a priori, że jest dla mnie autorytetem. Autorytetem jest Chrystusa nie bp.Hoser ani bp. Paetz.

    Z poważaniem
    Tomasz Kierepka
    tel. 501 308 999
    GG 4446090
    Agent nr 2798

  18. Marian Hemar „Rozważania o pacyfizmie”
    ROZWAŻANIA O PACYFIZMIE

    Bolszewicy — pacyfiści.
    Wrzaskiem pełnym nienawiści
    Drą się, krzyczą raz po raz:
    POKÓJ! oraz WALKA KLAS!
    WALKA KLAS! i jednym tchem
    POKÓJ! POKÓJ! — wsiem wsiem wsiem.
    To się wzajem nie wyklucza,
    Tak komunizm nas poucza.

    Bo sowiecki cel ustroju
    W tym jest właśnie, by w pokoju
    Można wśród światowych mas
    Krzewić krwawą WALKĘ KLAS.

    My im, znaczy, spokój dajmy,
    W niczym im nie przeszkadzajmy,
    Żeby oni WALKĄ KLAS
    Mogli rżnąć spokojnie — nas.

    U nich w zgodzie hasła oba,
    Komu to się nie podoba,
    Ten się zara przeistacza
    W wojennego podżegacza.

    My faszyści, my burżuje,
    My nie wiemy, co pacyfizm,
    Tak jak go interpretuje
    Dialektyczny apokryfizm.

    *

    Do nauki pacyfizmu
    Nam nie trzeba komunizmu.
    Bo my wiemy o tym wszystko
    Od dwudziestu wieków blisko.

    Nam, dwadzieścia wieków temu,
    Całą treść i sens problemu
    Raz na zawsze, wciąż od nowa,
    Objawiły cztery słowa.

    My już definicją tą
    Nauczeni od przedszkoli.
    Owe cztery słowa brzmią:
    Pokój ludziom dobrej woli.

    Pomyśl tylko — w konsekwencji
    Co wynika z tej sentencji?

    Ona nas utwierdza trwale
    W naszej pokojowej roli.
    Mówi: POKÓJ! POKÓJ! — ale
    Tylko — ludziom dobrej woli.

    Ani więcej, ani mniej,
    Prawda prosta, myśl dostojna,
    Mówi: Ludziom woli złej —
    WOJNA! WOJNA! WIECZNA WOJNA!

    *

    Z tego sobie wyprorokuj
    Pacyfizmu zwięzły skrót:
    Jeśli tobie miły POKÓJ,
    Dobrą wolę pokaż wprzód.

    Odkryj na zielonym stole
    Talie swych fałszywych kart.
    Pokaż naprzód dobrą wolę,
    Gdy ci pokój tyle wart.

    Ludziom daj kajdany zzuć,
    Niewolnikom wolność zwróć,
    Zwróć im wolność dusz i serc,
    Rozwal mur więziennych twierdz,
    Daj im żyć, jak sami chcą
    A nie pod komendą twą,
    Daj im zdjąć żałoby kir,
    Pokaż, żeś nie zbój i zbir,
    Że ci wstrętny grozy dreszcz
    I bat nędzy i niedoli!
    Potem pełnym gardłem wrzeszcz:
    PACE! PEACE! PAIX! FRIEDE! MIR!
    POKÓJ —
    Ludziom dobrej woli.

    *

    Na nic paktów hieroglifizm,
    Na nic kadr i bomb restrykcja.
    Świat to wie, że wasz pacyfizm
    Jedna wielka PACYFIKCJA.

    Z prahistorii tego świata
    Coś przypomnę ci, gieroju:
    Kain, po zabiciu brata,
    Nigdy nie miał już pokoju.

    Potem innej nie znał troski
    W swym pacyfistycznym znoju,
    Tylko troskę, by gniew Boski
    Pozostawił go w spokoju.

    Śmiechem szatańskiego roju
    Wyła nad nim gawiedź diabla:
    Trzeba było chcieć pokoju
    Przed zabiciem brata Abla!

    Teraz pokój? Po zabiciu?

    *

    Pokój z wami? Nigdy w życiu.
    1956

  19. Ciesze sie ze ten list powstal i zostal wyslany. Do nas wszystkich.

    Chcialabym aby powstaly nastepne takie listy, ktore nie pozwola biskupom i innym ludziom w naszym kraju krecic, byc butnym i robic uniki. Listy ktore uwypuklą prawde, aby klamstwa i manipulacje znow zaczeły sie palic ze wstydu zamiast tego, co robily do tej pory: wode z mozgu.

    DZiekuje.

  20. Jak patrze na to zbiorowe zdjecie Biskupow ,to mi sie plakac chce. Prymasa Tysiaclecia zaponieli, Janowi Pawlowi II stawiaja pomniki,ze z nich mur odgradzajacy powstanie,aq z Nauki Jego nic sie niwe wciela. bBronie sie przed ciagle wzrastajaca mysla, ze mam do czynienia z Uczonymi w Pismie i Faryzeuszami. Dynamika wydarzen jest szatansko podejrzana. MODLMY SIE O NASZYCH PASTERZY Wiedza Oni co to Paserstwo?

  21. Cieszę się, ze odniosłaś się do Evangelii Gaudium. Dobrze jest aby przy tej okazji uwzględnić również i inne treści obecne w tej adhortacji:
    64. Proces sekularyzacji zmierza do sprowadzenia wiary i Kościoła do sfery prywatnej i wewnętrznej. Ponadto, negując wszelką transcendencję, spowodował on wzrastającą deformację etyczną, osłabienie poczucia grzechu osobistego i społecznego oraz stopniowy wzrost relatywizmu, co powoduje ogólną dezorientację, zwłaszcza w okresie dojrzewania i młodości, tak bardzo narażonym na zranienie przez zmiany. Jak słusznie zauważają biskupi Stanów Zjednoczonych Ameryki, podczas gdy Kościół podkreśla istnienie obiektywnych norm moralnych, obowiązujących wszystkich, «znajdują się ludzie przedstawiający to nauczanie jako niesprawiedliwe, czyli sprzeczne z podstawowymi prawami człowieka. Tego rodzaju argumentacja powiązana jest zwykle z pewną formą relatywizmu moralnego, a także idzie w parze, nie bez sprzeczności, z zaufaniem do absolutnych praw jednostki. W tej wizji Kościół jest postrzegany, jakby promował szczególne uprzedzenia i ingerował w wolność indywidualną»[59]. Żyjemy w społeczeństwie informatycznym, dostarczającym nam chaotycznie danych, wszystkich na tym samym poziomie, i w końcu prowadzi to nas do straszliwej powierzchowności w chwili postawienia kwestii moralnych. W rezultacie konieczna okazuje się edukacja, która nauczałaby krytycznego myślenia i proponowała proces dojrzewania w kręgu wartości.

  22. Widzę że wyznawcy wartości rodzinnych w wigilijny wieczór wolą produkować się w internecie, zamiast spędzać ten czas na łonie rodziny.

    Tych tzw. „normalnych” jest właśnie JESZCZE dużo już tylko w Polsce i może jeszcze na Malcie. Ale co to jest Malta? Punkcik na mapie. Już nawet nie w Irlandii. Gdzie indziej jak do kościółka przyjdzie jeszcze kilka babć z wyciągniętym na siłę wnuczkiem, to już jest dużo. O spowiedzi nawet nie wspominam.

    Chrześcijanie, biorąc pod uwagę wszystkie wyznania to ok. 2 mld – mniej niż 1/3 ludzkości. Nominalnie, bo faktycznie to jest znacznie mniej.
    Dla mnie tacy jak Ty są jedynie ciekawostką etnograficzną, którą należy szybko badać, dopóki jeszcze tacy ludzie istnieją. :)

  23. Z kimś, kto zaprzecza pryncypiom, nie dyskutuje się bo jesteś ślepy, gdy rozum zajęty jest czymś innym – polecam pracę w kurniku, kury szczać wyprowadzać – nie trzeba mysleć

  24. może warto chociaż przeczytać raport Estreli(zniesienie klauzuli sumienia, nauka masturbacji w przedszkolu-obecnie zwie się to pedofilią..),poczytać o wyrzuconych dzieciah z przedszkola w Rybniku(rodzice nie chcieli, żeby ich synom zakładali sukienki). Przykładów można mnożyć. Niestety list episkopatu dotyczy realnych problemów..może jednak warto się zagłębić w temat, zamiast jechać na emocjach

  25. Oczywiście bo w media tak zachwalają gender że ludzie myślą że chodzi o zaprzestanie dyskryminacji płci, zapobiegnięciu przemocy. Oczywiście to też jest ważne ale gender zachwala kulturową zamianę płci, edukację seksualna i inne rzeczy. Każdy człowiek urodził się chłopcem lub dziewczyną i nie ma prawa zmieniać swoją płeć z powodu swojego egoizmu…., nikt niema prawa zabijać nienarodzonych dzieci lub osób starszych tylko Bóg może odbierać życie a nie człowiek bawić się w Pana Boga i myśleć że nim jest….
    PO co mówić kilkuletnim dzieciom co to jest orgazm czy masturbacja ? A takie nauki chcą dawać dzieciom przedszkolu…. Spokojnie wystarczy zacząć taką naukę od 5- 6 klasy podstawówki nie?
    Pozdrawiam!

  26. to jest sutanna a nie sukienka. Nawet tego nie wiesz, więc nie chodzisz do kościoła a wypowiadasz się ochoczo!!!!

  27. @Kirk
    Toż to sam o. Rydzyk uczył, że jak nazwiesz szambo perfumerią, to nie przestanie być szambem. A prawda jest właśnie taka, że księża chodzą w sukienkach. Nic na to nie poradzisz.

  28. Mam Pytanie ludzie czy wy naprawde uwazacie ze wiara prowadzona przez ludzi zachlannych ma prawo bytu ??
    Moim zdaniem NIE. Odczepcie sie od pogladow innych ludzi.
    Gdyby was rodzice wychowywali, tak jak moi mnie, to dowiedzieli byscie sie ze niewazne jest co mysla inni- wazne zebym to ja byl zadowolony z tego co robie i nigdy w zyciu nie odwazylem sie zakwestionowac innego pogladu na zycie.
    Zajmijcie sie wlasnymi sprawami a najlepiej na tym wyjdziecie.
    U podstaw naszej wiary stoi zaklamanie zamazane przez wieki ciemnoty. Teraz majac idealne dyspozycje do poszukiwania i odkrywania informacji, zwiazanych takze z wiara, i jezeli mamy w sobie odwage to zauwazymy ze wiekszosc europejskich wiar w czasach swietnosci GRECJI I RZYMU ma tak wiele wspolnego z egiopskimi wierzeniami. W sumie wszystie podania tylko sposobem przekazania i postaciami roznia sie od siebie. Motywy w kazdej wierze monoteistycznej sa takie same
    Dlatego prosze nie odrozniac ISLAMU czy np: chrzescijanstwa. Czy geje i lesbijki pojawily sie nagle 50 lat temu ?? bo mam takie nieodparte wrazenie ze tak. Nagle ludzie znalezli sobie nowy temat, i zeby to nie skonczylo sie konfliktem o szerszej sferze niz dotychczas

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.